Communio Sanctorum
Ułatwienia

Bł. Rolando Rivi

Patron kleryków oraz młodzieży.

◆ Podstawowa ⌛ XX wiek
Kolekcjonujesz karty? Zaloguj się do klasera. Zaloguj się
„Io sono di Gesù”

- Należę do Jezusa!

Kim był?

Zostałem zamordowany w gęstym lesie tylko dlatego, że nosiłem czarną sutannę i odmawiałem jej zdjęcia na żądanie moich oprawców. Urodziłem się 7 stycznia 1931 roku w San Valentino w północnych Włoszech. Od najmłodszych lat czułem potężne powołanie do kapłaństwa, a moi bliscy zawsze wspierali mnie w tej drodze. W wieku zaledwie 11 lat wstąpiłem do niższego seminarium duchownego w Marola, pragnąc całe życie służyć Bogu.

Byłem radosnym chłopcem, uwielbiałem grać w piłkę nożną i grać na harmonii, ale moją największą miłością była Eucharystia. Kiedy wybuchła druga wojna światowa, świat wokół mnie zaczął pogrążać się w nienawiści i chaosie. Moje ukochane seminarium zostało zamknięte i zajęte przez wojsko, przez co musiałem wrócić do rodzinnego domu. Mimo niebezpieczeństwa i ostrzeżeń dorosłych, nie przestałem nosić stroju duchownego, który był dla mnie znakiem przynależności do Chrystusa.

Punkt zwrotny

Punktem zwrotnym w moim życiu był rok 1944, gdy nasiliły się walki partyzanckie, a nienawiść do Kościoła zaczęła zbierać krwawe żniwo w moim regionie. Rodzice i sąsiedzi, przerażeni rosnącą agresją ze strony komunistycznych bojówek, błagali mnie, bym dla własnego bezpieczeństwa zdjął sutannę i schował ją do szafy. Odpowiedziałem im wtedy z głębokim przekonaniem, że nie mogę ukrywać swojej wiary, pytając, dlaczego miałbym się wstydzić znaku miłości do Jezusa. To niezłomne postanowienie i publiczne świadectwo przyciągnęły na mnie uwagę ludzi, którzy postanowili zniszczyć moją kapłańską iskrę.

Czego dokonał?

Moim największym dokonaniem nie były spektakularne czyny, lecz ciche i bohaterskie trwanie przy Bogu w obliczu brutalnych tortur. 10 kwietnia 1945 roku, gdy wracałem z kościoła, zostałem bezwzględnie porwany przez grupę uzbrojonych partyzantów komunistycznych. Zamknęli mnie w ciemnej komórce, gdzie przez 3 dni poddawali mnie nieludzkim przesłuchaniom, biczując mnie pasami i wyśmiewając moją wierność Kościołowi. Próbowali zmusić mnie do bluźnierstwa i wyrzeczenia się powołania, ale każda rana tylko mocniej jednoczyła mnie z cierpiącym Zbawicielem.

Czy potrafisz wyobrazić sobie nastolatka, który w obliczu własnej śmierci nie okazuje nienawiści, lecz modli się za swoich prześladowców? Ja nie załamałem się i nie błagałem o litość dla siebie, lecz prosiłem Boga o przebaczenie dla tych, którzy mnie krzywdzili. Moja niezłomna postawa rozwścieczyła oprawców, którzy zorientowali się, że żadna siła fizyczna nie jest w stanie złamać mojego ducha. Pokazałem światu, że nawet dziecko, umocnione łaską Bożą, może stać się potężnym obrońcą wiary przed ateistyczną ideologią.

Śmierć i kult

13 kwietnia 1945 roku wywleczono mnie do lasu w Piane di Monchio, gdzie zdarto ze mnie sutannę i wykopano dla mnie płytki grób. Poprosiłem oprawców o ostatnią chwilę na modlitwę za moich rodziców, po czym klęcząc na ziemi, zostałem dobity 2 strzałami z pistoletu w serce i głowę. Moja męczeńska śmierć w wieku 14 lat stała się zasiewem nowej wiary, a moja sutanna, umazana krwią, została odnaleziona i otoczona czcią przez wiernych. Papież Franciszek ogłosił mnie błogosławionym 5 października 2013 roku, stawiając moją czystą miłość za wzór dla młodzieży całego świata.

🗺 Mapa
Urodzenie Śmierć Pobyt/posługa Kult

Masz pytanie lub uwagę?

Chcesz dowiedzieć się więcej, zadać pytanie lub czegoś brakuje? Zostaw wiadomość i adres e-mail — odpiszemy.

0 / 4000