Communio Sanctorum
Ułatwienia

Św. Andrzej Kim Taegŏn

Patron duchowieństwa koreańskiego

◆ Podstawowa ⌛ XIX wiek
Kolekcjonujesz karty? Zaloguj się do klasera. Zaloguj się
"Oto nadeszła dla mnie godzina, bym oddał życie za Boga. Moje życie wieczne dopiero się zaczyna".

Kim był?

Moja głowa spadła pod uderzeniem miecza, gdy miałem zaledwie 25 lat, ale w tamtym momencie czułem jedynie niewyobrażalną wolność. Zostałem skazany na śmierć jako zdrajca przez władze mojej ojczyzny, choć moim jedynym przestępstwem była wiara w Chrystusa. Urodziłem się w 1821 roku w Korei, w rodzinie szlacheckiej, która od pokoleń płaciła krwią za przynależność do Kościoła katolickiego. Mój pradziadek zmarł w więzieniu z powodu wiary, a mój ojciec, Ignacy, został umęczony, gdy byłem jeszcze nastolatkiem.

Wychowywałem się w kraju, w którym chrześcijaństwo było surowo zakazane i brutalnie zwalczane przez królewską dynastię Joseon. Katolicy musieli ukrywać się w odległych górskich wioskach, potajemnie gromadząc się na modlitwie bez dostępu do kapłanów. Mając 15 lat, zostałem potajemnie ochrzczony przez francuskiego misjonarza, ojca Piotra Maubanta. To on dostrzegł we mnie powołanie i postanowił wysłać mnie na naukę poza granice Korei.

Punkt zwrotny

Moim punktem zwrotnym była niebezpieczna, licząca niemal 2000 kilometrów piesza podróż przez zaśnieżone góry do Makau. W tamtejszym seminarium spędziłem wiele lat, ucząc się teologii, filozofii oraz języków obcych. Nauka była wyczerpująca, a tęsknota za prześladowaną rodziną w Korei rozdzierała moje serce, lecz wiedziałem, że mój naród potrzebuje własnego duszpasterza. Czy wyobrażasz sobie ból świadomości, że twoi bliscy codziennie ryzykują życiem, podczas gdy ty uczysz się tysiące kilometrów dalej?

Czego dokonał?

Po wielu trudnościach i tajnych podróżach przez Chiny, w 1845 roku przyjąłem święcenia kapłańskie w Szanghaju. Zostałem tym samym pierwszym w historii rdzennym koreańskim księdzem katolickim. Niezwłocznie po tym wydarzeniu zorganizowałem tajną przeprawę łodzią przez Morze Żółte, aby przemycić do Korei francuskich misjonarzy, w tym biskupa Jeana Ferreola. Moja posługa w ojczyźnie polegała na potajemnym odwiedzaniu ukrywających się katolików, sprawowaniu sakramentów i umacnianiu ich w wierze.

Niestety, moja praca duszpasterska trwała zaledwie kilka miesięcy. Otrzymałem od biskupa misję nawiązania bezpiecznego szlaku morskiego dla kolejnych misjonarzy, co ostatecznie doprowadziło do mojego aresztowania. W czerwcu 1846 roku zostałem schwytany przez straż graniczną i natychmiast przewieziony do głównego więzienia w Seulu. Tam poddano mnie okrutnym torturom, żądając wyrzeczenia się wiary oraz wydania moich współbraci i zagranicznych duchownych.

Śmierć i kult

Nie uległem oprawcom, a moje ostatnie kazanie wygłosiłem tuż przed egzekucją, zapewniając zgromadzony tłum, że umieram dla Boga. Dnia 16 września 1846 roku zostałem ścięty mieczem na brzegu rzeki Han w pobliżu Seulu. Moja ofiara nie poszła jednak na marne, gdyż krew męczenników stała się ostatecznie zasiewem prężnie rozwijającego się Kościoła w Korei. W 1984 roku Ojciec Święty wyniósł mnie na ołtarze, kanonizując łącznie 103 męczenników koreańskich podczas swojej wizyty w mojej ojczyźnie.

🗺 Mapa
Urodzenie Śmierć Pobyt/posługa Kult

Masz pytanie lub uwagę?

Chcesz dowiedzieć się więcej, zadać pytanie lub czegoś brakuje? Zostaw wiadomość i adres e-mail — odpiszemy.

0 / 4000