"Nie dzielić się swoimi dobrami z ubogimi znaczy okradać ich i pozbawiać życia. To, co posiadamy, nie jest nasze, lecz ich."
Kim był?
Urodziłem się w Antiochii około 349 roku w zamożnej rodzinie cesarskiego oficera, ale mój ojciec zmarł, gdy byłem jeszcze niemowlęciem. Staranny wychowanie i wszechstronne wykształcenie zawdzięczam mojej kochającej matce, która zadbała o mój rozwój duchowy oraz intelektualny. Dopiero w wieku 20 lat przyjąłem chrzest i wstąpiłem do stanu duchownego, co stało się prawowitym fundamentem mojego dalszego życia. Jednak po śmierci matki w 372 roku opuściłem rodzinne miasto, aby udać się na surowe pustkowie.
Przez 4 lata żyłem w górskiej grocie jako pustelnik, poddając ciało skrajnym umartwieniom, co jednak okropnie zniszczyło moje zdrowie. Musiałem powrócić do ludzkich osad, gdzie w 385 roku przyjąłem święcenia kapłańskie w Antiochii. Od samego początku mojej posługi porywałem tłumy swoimi porywającymikazaniami, w których bezkompromisowo broniłem prawdy i uciśnionych. Czy mielibyście w sobie dość odwagi, by publicznie piętnować grzechy i nadużycia najpotężniejszych władców swojego świata?
Punkt zwrotny
Niezwykłym punktem zwrotnym w moim życiu okazały się rozruchy w Antiochii w 387 roku, gdy wzburzony lud rozbił pomniki cesarza Teodozjusza Pierwszego. Wygłosiłem wówczas słynne Mowy wielkopostne, skłaniając mieszkańców do pokuty i skruchy, a zarazem skutecznie wstawiając się za nimi u władcy. To właśnie wtedy zyskałem bezgraniczne uznanie wiernych oraz słynny przydomek Chryzostom, co w języku greckim oznacza Złotousty. Moja sława wybitnego kaznodziei dotarła do samego dworu, co zmieniło cały dotychczasowy bieg mojej dalszej drogi.
Czego dokonał?
W 397 roku zostałem wybrany na biskupa i patriarchę Konstantynopola, czyli najważniejszej stolicy ówczesnego chrześcijańskiego cesarstwa. Po objęciu urzędu natychmiast zniosłem wszelki dworski przepych na moim dworze, a uzyskane środki przeznaczyłem na budowę przytułków i szpitali dla ubogich. Napisałem liczne traktaty teologiczne, komentarze do Pisma Świętego oraz ukształtowałem formę sprawowania liturgii wschodniej, która do dziś nosi moje imię. Moje bezkompromisowe nauczanie piętnujące zepsucie moralne elit wywołało jednak wściekłą nienawiść ze strony cesarzowej Eudoksji i zazdrosnych duchownych.
Mimo brutalnych nacisków politycznych nie zamierzałem milczeć ani przypodchlebiać się możnym tego świata, wchodząc w ostry konflikt z władzą. W rezultacie intryg moich wrogów zostałem bezprawnie pozbawiony urzędu patriarchy i skazany na banicję. Choć papież gorąco stanął w mojej obronie, dwór cesarski odrzucił jego rzymskich legatów. Mimo iż pędzono mnie w surowych warunkach z miejsca na miejsce, zachowałem duchową wolność i niepokonaną wiarę w Bożą sprawiedliwość aż do ostatniego tchu.
Śmierć i kult
Zmarłem z całkowitego wycieńczenia organizmu w drodze na kolejne miejsce wygnania w mieście Comana dnia 14 września 407 roku. Już w 438 roku moje relikwie sprowadzono z wielkimi honorami z powrotem do Konstantynopola, przepraszając za wyrządzone mi krzywdy. Papież Pius Piąty w 1568 roku ogłosił mnie oficjalnie Doktorem Kościoła, stawiając moją naukę za wzór. Zostałem zapamiętany jako jeden z czterech wielkich Ojców Kościoła wschodniego i niezłomny obrońca ewangelicznej prawdy.