Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to dla dobra."
Kim był?
Własna krew, moi rodzeni bracia, sprzedali mnie w niewolę jako niewolnika za marne 20 sztuk srebra. Urodziłem się w starożytnym Kanaanie jako syn patriarchy Jakuba i długo wyczekiwany potomek jego ukochanej żony, Racheli. Ojciec faworyzował mnie od najmłodszych lat, obdarowując wspaniałą, wielobarwną szatą, co budziło mroczną zazdrość starszego rodzeństwa. Oliwy do ognia dolały moje prorocze sny, w których snopy zboża i gwiazdy kłaniały się mojemu majestatowi, zwiastując przyszłą władzę.
Moi zawistni bracia postanowili pozbyć się mnie z rodzinnego namiotu raz na zawsze. Zamiast zabić, wrzucili mnie do wyschniętej studni, a ostatecznie oddali w ręce wędrownych kupców ismaelickich zmierzających w stronę potężnego imperium faraonów. Zabrano mnie do starożytnego, tętniącego życiem i obcego kulturowo Egiptu, gdzie szybko trafiłem na targ niewolników. Kupił mnie tam Potifar, wysoki urzędnik i dowódca straży przybocznej samego władcy egipskiego.
Punkt zwrotny
W domu Potifara błyskawicznie zdobyłem zaufanie jako główny zarządca ogromnego majątku, jednak fałszywe oskarżenie o próbę uwiedzenia jego żony wtrąciło mnie do ciemnego więzienia. W chłodnym lochu spędziłem kolejne, długie i niezwykle bolesne 2 lata, nie tracąc jednak głębokiej wiary w zrządzenia Najwyższego Boga. Mój los odmienił się nagle, gdy faraon zaczął miewać niepokojące, przerażające sny o krowach i kłosach, których nikt z dworskich mędrców nie potrafił poprawnie odczytać. Dzięki darowi od Stwórcy bezbłędnie wyjaśniłem, że kraj czeka 7 lat obfitości, po których nastąpi 7 lat straszliwego głodu.
Czego dokonał?
Oczarowany moją wielką mądrością faraon uczynił mnie najwyższym dostojnikiem w państwie, nadając mi tytuł wezyra i nowe, egipskie imię Safenat Paneach. Natychmiast zorganizowałem gigantyczny system gromadzenia rezerw zboża we wszystkich miastach państwa przez pełne 7 lat urodzaju. Kiedy nadeszła wyniszczająca susza, rozkazałem otworzyć ogromne spichlerze, ratując przed bolesną śmiercią głodową nie tylko naród egipski, ale także liczne plemiona ościenne. Czy wy potrafilibyście wybaczyć tym, którzy skazali was na brutalne wygnanie i najgorsze poniżenie?
Właśnie z powodu dotkliwego braku chleba do Egiptu przybyli również moi oprawcy, aby zakupić niezbędne zapasy dla swoich wygłodniałych rodzin. Po serii prób, mających na celu sprawiedliwe zbadanie ich przemiany i szczerości, ze łzami w oczach wyjawiłem im swoją prawdziwą tożsamość. Zamiast krwawej zemsty, zaoferowałem im pełne przebaczenie i sprowadziłem mojego starego ojca Jakuba oraz całą, liczącą ponad 70 osób rodzinę do żyznej krainy Goszen. Tym wspaniałomyślnym aktem miłosierdzia uratowałem cały nasz ród, z którego miał ostatecznie wyjść naród wybrany.
Śmierć i kult
Przeżyłem długie i bardzo owocne życie na obczyźnie, dożywając imponującego, błogosławionego wieku dokładnie 110 lat w otoczeniu licznych wnuków oraz prawnuków. Przed śmiercią w Egipcie stanowczo nakazałem moim krewnym, by nie zostawiali mojego ciała na obcej ziemi, lecz zabrali je ze sobą podczas przyszłego, obiecanego wyjścia z niewoli. Moje doczesne szczątki zostały pieczołowicie zabalsamowane, umieszczone w tradycyjnej trumnie, a wiele wieków później potężny prorok Mojżesz wyniósł je z Egiptu. Ostatecznie spocząłem w Ziemi Obiecanej, w starożytnym mieście Sychem, a współczesny Kościół czci mnie jako sprawiedliwego patriarchę i biblijną zapowiedź samego Zbawiciela.