"Dla miłości nie ma nic trudnego."
Kim była?
Przez 4 długie lata obłożnej choroby moje ciało było całkowicie bezwładne i żaden lekarz nie potrafił mi pomóc. Dopiero gdy złożyłam ślub Matce Bożej, obiecując poświęcić jej całe moje życie, odzyskałam zdrowie natychmiastowo. Urodziłam się 22 lipca 1647 roku w Lauthecour we Francji jako córka sędziego i królewskiego notariusza Claude'a Alacoque. Gdy miałam zaledwie 8 lat, straciłam ojca, a moja rodzina doświadczyła wielu trudów oraz materialnych niedostatków.
Po powrocie do zdrowia i przeżyciu młodzieńczych rozterek postanowiłam wiernie wypełnić złożoną obietnicę. Choć rodzina wywierała na mnie nacisk, abym wyszła za mąż i prowadziła wygodne świeckie życie, ja pragnęłam oddać się bez reszty Bogu. W wieku 24 lat, dokładnie 20 czerwca 1671 roku, wstąpiłam do Zakonu NMP z Nawiedzenia, czyli do klasztoru sióstr wizytek w Paray-le-Monial. Rok później złożyłam śluby zakonne i przybrałam imię Maria.
Punkt zwrotny
Dnia 27 grudnia 1673 roku, podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem, przeżyłam pierwsze z serii wielkich objawień. Pan Jezus ukazał mi swoje Najświętsze Serce, pałające miłością do ludzi, zranione grzechami i uwieńczone koroną cierniową. Czy mogłam przypuszczać, że tak skromna zakonnica stanie się powierniczką tak niezwykłego orędzia dla całego świata? Zostałam wezwana do rozszerzania nabożeństwa do Bożego Serca oraz wynagradzania za obojętność i brak wdzięczności ze strony ludzkości.
Czego dokonała?
W czasie kolejnych objawień w latach 1674 i 1675 Chrystus przekazał mi konkretne formy kultu Swego Serca. Przekazałam Kościołowi wezwanie do praktykowania spowiedzi i Komunii świętej wynagradzającej w pierwsze piątki miesiąca przez 9 kolejnych miesięcy. Zgodnie z Jego wolą szerzyłam także nabożeństwo Godziny Świętej w czwartki przed pierwszym piątkiem oraz starania o ustanowienie osobnego święta Najświętszego Serca Jezusa w piątek po oktawie Bożego Ciała.
Początkowo moje opowieści o objawieniach spotkały się z niedowierzaniem, sprzeciwem, a nawet oskarżeniami o ułudę ze strony współsióstr i otoczenia. Ogromnym wsparciem okazał się dla mnie duchowy kierownik, jezuita św. Klaudiusz de la Colombière, który rozeznał prawdziwość moich widzeń. Z czasem, pełniąc funkcję mistrzyni nowicjuszek, zdołałam zaszczepić miłość do Serca Jezusowego w młodych siostrach, a nabożeństwo zaczęło powoli przenikać do całego Kościoła.
Śmierć i kult
Zmarłam 17 października 1690 roku w Paray-le-Monial w wieku zaledwie 43 lat, przyjmując przed śmiercią sakrament namaszczenia chorych. Papież Pius IX beatyfikował mnie w 1864 roku, a w 1920 roku papież Benedykt XV ogłosił mnie świętą Kościoła katolickiego. Dziś nabożeństwo pierwszych piątków miesiąca oraz kult Najświętszego Serca Jezusa są znane i praktykowane na całym świecie. Moje wspomnienie liturgiczne obchodzone jest 16 lub 17 października.