Communio Sanctorum
Ułatwienia

Św. Mariam Baouardy

Patronka pokoju na Bliskim Wschodzie

◆ Podstawowa ⌛ XIX wiek
Kolekcjonujesz karty? Zaloguj się do klasera. Zaloguj się
"Gdzie jest miłość, tam jest Bóg".

Kim była?

Czy przypuszczalibyście, że powodem wielokrotnego przenoszenia mnie między klasztorami będą nadprzyrodzone łaski i niewyjaśnione zjawiska mistyczne? W historii Kościoła zapisałam się jako Mała Arabka, choć moje prawdziwe imię to Miriam Baouardy. Przyszłam na świat 5 stycznia 1846 roku w galilejskiej wiosce Abellin, położonej niedaleko starożytnej Ptolemaidy. Mój ojciec pochodził z gwarnych ulic Damaszku, natomiast ukochana matka wywodziła się z górzystego Libanu, lecz niestety oboje zmarli, gdy miałam zaledwie 3 latka.

Po tragicznej stracie moich rodziców, na wychowanie zabrał mnie wuj, który starał się zapewnić mi bezpieczną przyszłość. Gdy wkroczyłam w 12 rok życia, moi opiekunowie zaczęli mnie usilnie przynaglać do zaaranżowanego małżeństwa, co było wówczas powszechnym zwyczajem. Zdecydowanie obroniłam się przed tym losem, a w tajemnicy złożyłam przed Bogiem dozgonny ślub czystości. Opuściłam rodzinne strony w poszukiwaniu pracy, aż po wielu trudach dotarłam do francuskiej Marsylii, gdzie podjęłam skromną posadę służącej.

Punkt zwrotny

Prawdziwy przełom w moim życiu nastąpił w 1865 roku, kiedy to z drżącym sercem wstąpiłam do zgromadzenia sióstr józefitek. Szybko okazało się jednak, że podczas modlitwy doznaję potężnych ekstaz, a na moim ciele pojawiają się bolesne stygmaty Męki Pańskiej. Zaniepokojone i zdezorientowane tymi nadzwyczajnymi darami przełożone uznały, że nie pasuję do ich charyzmatu, po czym skierowały mnie do surowego karmelu w Pau. To właśnie za tymi murami odnalazłam swoje właściwe powołanie i z radością przyjęłam nowe, zakonne imię Marii od Jezusa Ukrzyżowanego.

Czego dokonała?

Mimo że byłam osobą niemal całkowicie niepiśmienną, wywierałam ogromny, niewytłumaczalny wpływ na całe moje otoczenie. W 1870 roku wraz z innymi siostrami wyruszyłam w niezwykle daleką podróż do Indii, aby w miejscowości Mangalore założyć nasz nowy klasztor. Niestety, moje mistyczne uniesienia i stygmaty powróciły z wielką siłą, co wywołało konsternację wśród tamtejszej wspólnoty. Odesłano mnie z powrotem do Francji z tych samych powodów, dla których wcześniej józefitki przekazały mnie pod opiekę karmelitanek.

Po powrocie do Pau moje drogi skrzyżowały się z księdzem Piotrem Estrate, przełożonym sercanów w Betherram, który podjął się mojego kierownictwa duchowego i w późniejszych latach spisał moją biografię. Dzięki jego wsparciu i Bożej łasce, w 1875 roku rozpoczęłam realizację mojego największego marzenia, jakim było założenie karmelu w samym Betlejem. Nie zatrzymałam się na tym dziele, gdyż niedługo potem zainicjowałam również budowę kolejnego klasztoru w Nazarecie. Moją najważniejszą misją duchową stało się jednak nieustanne szerzenie i propagowanie żarliwego nabożeństwa do Ducha Świętego.

Śmierć i kult

Moja ziemska wędrówka zakończyła się w sposób bardzo nagły i tragiczny, gdy 22 sierpnia 1878 roku przeżyłam niefortunny upadek ze schodów, w wyniku którego dotkliwie złamałam lewą rękę. Błyskawicznie w ranę wdała się śmiertelna gangrena i zaledwie kilka dni później, 26 sierpnia 1878 roku, odeszłam do Pana w umiłowanym Betlejem. Choć nie pozostawiłam po sobie żadnych własnych pism, to pamięć o moim życiu przetrwała w wiernych relacjach osób, które miały okazję mnie poznać. Ojciec Święty Jan Paweł II dokonał mojej beatyfikacji w Rzymie 13 listopada 1983 roku, a papież Franciszek włączył mnie do grona świętych 17 maja 2015 roku.

Masz pytanie lub uwagę?

Chcesz dowiedzieć się więcej, zadać pytanie lub czegoś brakuje? Zostaw wiadomość i adres e-mail — odpiszemy.

0 / 4000