Communio Sanctorum
Ułatwienia

Św. Mateusz Ewangelista

Patron celników, księgowych i bankowców

◆ Podstawowa ⌛ I wiek
Kolekcjonujesz karty? Zaloguj się do klasera. Zaloguj się
"Poszedł za Nim, zostawiając wszystko".

Kim był?

Zarabiałem na życie, ściągając podatki dla rzymskiego okupanta, przez co moi rodacy uważali mnie za największego zdrajcę. Nazywano mnie Lewi, a mój urząd celny w Kafarnaum był miejscem, gdzie każdego dnia spotykałem się z ludzką pogardą. Służyłem systemowi, który bezlitośnie wyzyskiwał biednych, a zyski wędrowały w dużej mierze do mojej własnej kieszeni. Czy potrafisz wyobrazić sobie ból człowieka, którego nienawidzi całe jego własne miasto?

Moje życie kręciło się wyłącznie wokół rzymskich monet i skrupulatnych rachunków, które zamykały moje serce na sprawy duchowe. Chociaż pochodziłem z narodu wybranego i byłem synem Alfeusza, moja profesja celnika całkowicie wykluczała mnie z życia religijnego żydowskiej wspólnoty. Nie mogłem uczestniczyć w modlitwach w synagodze, a moje świadectwo w sądzie było całkowicie bezwartościowe w świetle ówczesnego prawa. Pogodziłem się z losem wyrzutka, skupiając się na gromadzeniu majątku i towarzystwie innych celników oraz ludzi z marginesu społecznego.

Punkt zwrotny

Wszystko zmieniło się w ułamku sekundy pewnego zwykłego dnia, gdy obok mojej komory celnej przechodził Jezus z Nazaretu. Spojrzał na mnie, człowieka powszechnie pogardzanego, i wypowiedział zaledwie 2 słowa zaproszenia, aby pójść w Jego ślady. W tamtej wyjątkowej chwili poczułem, jak pękają niewidzialne łańcuchy chciwości, więc wstałem, zostawiłem cały mój majątek i poszedłem za Nim. Na znak wdzięczności wyprawiłem w moim domu wielką ucztę, na którą zaprosiłem wielu celników, co wywołało ogromne oburzenie faryzeuszów.

Czego dokonał?

Jako 1 z grona 12 Apostołów towarzyszyłem Nauczycielowi podczas Jego publicznej działalności, chłonąc każde Jego słowo i obserwując liczne cuda. Po zmartwychwstaniu Chrystusa przez kilkanaście lat głosiłem Dobrą Nowinę w Judei, umacniając wiarę moich braci i sióstr. Zrozumiałem wtedy, że moim głównym zadaniem jest utrwalenie nauki Jezusa, aby przyszłe pokolenia mogły poznać prawdę o Zbawicielu. Dlatego spisałem Ewangelię, początkowo w języku aramejskim, kierując ją przede wszystkim do moich rodaków i udowadniając spełnienie proroctw mesjańskich.

W moim tekście starałem się ukazać Jezusa jako prawowitego potomka króla Dawida, dlatego rozpocząłem księgę od szczegółowego rodowodu. Zawarłem w niej również obszerne zbiory mów mojego Mistrza, w tym słynne Kazanie na Górze, które stanowi fundament chrześcijańskiej moralności. Zgodnie z wczesnochrześcijańską tradycją, po okresie pracy w Palestynie, wyruszyłem w daleką podróż misyjną, aby głosić Ewangelię narodom pogańskim. Moje kroki skierowałem prawdopodobnie do Etiopii, a niektórzy starożytni pisarze wspominają również o mojej misji w Partii i Persji.

Śmierć i kult

Moja ziemska wędrówka zakończyła się śmiercią męczeńską, choć historyczne przekazy nie są całkowicie zgodne co do dokładnego miejsca tego wydarzenia. Tradycja głosi, że oddałem życie za wiarę, przebity mieczem w trakcie sprawowania świętej liturgii przy ołtarzu. Moje relikwie, po długich i burzliwych wiekach, ostatecznie spoczęły w przepięknej katedrze w Salerno we Włoszech, dokąd zostały przeniesione w 10 wieku. Dzisiaj Kościół wspomina mnie w liturgii każdego 21 września, a ja nieustannie wstawiam się za tymi, którzy błądzą.

🗺 Mapa
Urodzenie Śmierć Pobyt/posługa Kult

Masz pytanie lub uwagę?

Chcesz dowiedzieć się więcej, zadać pytanie lub czegoś brakuje? Zostaw wiadomość i adres e-mail — odpiszemy.

0 / 4000