„Jałmużna nie polega jedynie na dawaniu,
ale na zapobieganiu nędzy”.
Kim był?
Oddałem ubogim cały swój majątek, a na łożu śmierci kazałem oddać potrzebującym nawet własny materac i łóżko, na którym leżałem. Nazywam się Tomasz z Villanova i urodziłem się w 1486 roku w Fuenllana w Hiszpanii. Od wczesnego dzieciństwa cechowała mnie niezwykła wrażliwość na ludzką ból i nędzę – potrafiłem oddać ubogim własne ubrania i chleb.
Mając świetne wykształcenie akademickie, zostałem cenionym profesorem filozofii na uniwersytecie w Alcalá de Henares. Mimo obiecującej kariery naukowej i wielkiego uznania na dworze królewskim, postanowiłem porzucić świeckie zaszczyty. W 1516 roku złożyłem śluby zakonne w zakonie pustelników św. Augustyna, wybierając drogę posłuszeństwa i ascezy.
Punkt zwrotny
W 1544 roku cesarz Karol V mianował mnie arcybiskupem Walencji – stolicy pełnej podziałów, biedy i moralnego zaniedbania. Gdy przybyłem do miasta w obdarzonym łatami habicie i pieszo, bogaci mieszczanie byli zszokowani moją skromnością. Zamiast luksusów pałacu episkopackiego, zamieniłem rezydencję w przytułek dla najuboższych i szpital. Czy potrafiłbyś zrezygnować z wygód i prestiżu, aby zająć się niechcianymi przez wszystkich ludźmi?
Czego dokonał?
Jako arcybiskup przeprowadziłem gruntowną reformę mojej archidiecezji: organizowałem regularne synody, dbałem o poziom wykształcenia kapłanów i zakładałem liczne kolegia teologiczne. Zasłynąłem jednak przede wszystkim jako mądry organizator pomocy społecznej i Jałmużnik. Codziennie przy moim pałacu karmiłem kilkaset osób, wyszukiwałem wstydzących się swej nędzy nędzarzy, wyzwalałem dłużników i wyprawiałem ubogie dziewczęta.
Słynąłem również z porywających kazań, które nawracały serca najbardziej zatwardziałych grzeszników. Podczas modlitwy i odprawiania Mszy Świętej często doświadczałem głębokich stanów mistycznych oraz ekstaz. Mimo sprawowania wysokiego urzędu, żyłem w ciągłym umartwieniu i prostocie, stając się prawzorem prawdziwego pasterza Kościoła.
Śmierć i kult
Odszedłem do Pana 8 września 1555 roku w Walencji, rozdawszy w ostatnich chwilach życia wszystko, co posiadałem. Papież Aleksander VII ogłosił mnie świętym 1 listopada 1658 roku. Moje relikwie spoczywają w katedrze w Walencji, a historia zapamiętała mnie jako Ojca Ubogich.